DIY ciastolina – gotowanie a integracja sensoryczna

integracja sensoryczna w domu
Ciastolina DIY i kolorowy makaron

Dzieci uwielbiają bawić się w to, co dorośli robią na co dzień, zresztą podstawą ich nauki jest naśladowanie 🙂 Na rynku jest pełno zestawów dla małych szefów kuchni. Uważam, że to naprawdę fajny pomysł na prezent, ponieważ świetnie sprawdza się jako odrobiona zupełnie przypadkiem lekcja zręczności i manipulowania małymi rączkami (integracja sensoryczna – co to – czytaj tutaj). U nas kupna ciastolina szybko się kończy, miesza albo zasycha, bo mały ktoś zapomniał od razu ją sprzątnąć i zamknąć w pudełku… I tu ratunkiem może być ta domowa, zwłaszcza jeśli dziecko nagle („na już”, bo przecież czekać nie może) ma swoją wizję zabawy, a ostatnie pudełeczko tej gotowej musieliśmy po kryjomu wyrzucić, bo było zwyczajnie do niczego…

Na ciastolinę domową DIY potrzebne nam będą:

  • mąka ziemniaczana
  • barwnik spożywczy
  • pianka do golenia / jogurt naturalny (opcjonalnie)
  • dodatkowo: makaron w ciekawym kształcie (nie jako składnik ciastoliny, ale przyda się przy zabawie)

Przygotowanie

Najpierw gotujemy w wybranym kolorze barwnika makaron, który przyda się przy zabawie w gotowanie. Po jego ugotowaniu pozostawiamy wodę do lekkiego przestygnięcia. Następnie zalewamy nią mąkę ziemniaczaną, mieszamy i obserwujemy co się dzieje 🙂 W zasadzie to już jest nasza forma ciastoliny 🙂 Oczywiście nie klei się tak jak play dough (jeśli chcecie, żeby była bardziej klejąca dodajcie pianki do golenia lub jogurtu). U nas pianka do golenia sprawdziła się raczej jako krem do ozdabiania.

My z masy i makaronu robiliśmy stworki, kule, kotlety, hamburgery, sos 🙂 Najważniejsze, że dziecko dotyka tych wszystkich składników, wyrabia ciasto, dodaje mąki, eksperymentuje z konsystencją i … bawi się kreatywnie i symbolicznie. Dla mnie to jest właśnie najważniejsze: frajda, a nie efekt końcowy 🙂 Zabawa gwarantuje dużo bodźców dotykowych, wzrokowych oraz węchowych. Zatem wiele bodźców oznacza, że ćwiczona jest integracja sensoryczna.

ciastolina diy
Zabawa symboliczna – gotowanie 🙂

O zabawie wg psychologów

Zabawa symboliczna jest bardzo ważna w wachlarzu aktywności naszych najmłodszych. Kształtuje się już od około 1 roku życia, ale wtedy jeszcze dominujące są inne formy zabawy: manipulacyjna oraz konstrukcyjna. Są to zabawy doskonalące umiejętności ruchowe oraz wpływające na poznanie otoczenia wszystkimi zmysłami. Aktywności sensoryczno-motoryczne torują drogę do rozwoju inteligencji dziecka. Przygotowują niejako dziecko na następne etapy rozwoju, w tym do wykorzystywania przez dziecko w trakcie zabawy różnych przedmiotów, niezgodnie z ich pierwotną funkcją, nadawanie im odmiennych ról. To właśnie sedno zabaw symbolicznych. Dzieci ze spektrum autyzmu nie potrafią bawić się symbolicznie, ponieważ cały świat oraz słowa traktują dosłownie. Jest to jedna z trudności obserwowanych przez rodziców, a później element diagnozy.

Na pewno Wasze dzieci uwielbiają gotowanie, jeśli ciastolina to za mało, zróbcie wspólnie ciasteczka czy gniećcie ciasto na pierogi 🙂 To bardzo rozwijające i relaksujące zajęcia!

VID_20190206_104258


Powodzenia w kuchni!
Asia

Źródła:


Dziecko z trudnościami w rozwoju, red. S. Mihilewicz, Impuls, Kraków 2001
Wczesna interwencja i wspomaganie rozwoju małego dziecka, red. B. Cytowska, B. Winczura, Impuls, Kraków 2006

Tagged , , ,

9 thoughts on “DIY ciastolina – gotowanie a integracja sensoryczna

  1. Bardzo fajna propozycja zabawy, tez czesto bawimy sie tym co dostepne jest w domu 🙂

    1. Praktycznie za darmo, a frajdy co niemiara 🙂 a wspomaganie rozwoju dziecka to już rzecz bezcenna

  2. Bardzo ciekawy artykuł, całkowicie rozbiło mnie: „(…) zwłaszcza jeśli dziecko nagle („na już”, bo przecież czekać nie może) ” – czyli nie tylko my tak mamy :D. Zdecydowanie muszę ten przepis sprawdzić przy najbliższej okazji, zwłaszcza, że wszystkie składniki już posiadam. Dzięki za inspirację!

    1. Chyba wszyscy rodzicie przechodza gorsze chwile 🙂

  3. Zgadzam się w 100%!!! Zabawa ciastoliną z dzieckiem jest super i zawsze się sprawdza 🙂 Choć faktycznie, te kupne ciastoliny szybko wysychają :/ Więc z pewnością muszę spróbować tej domowej 😉 U nas właśnie wkroczyliśmy w fajny etap pomocy w kuchni. 3,5 letnia Jagoda chętnie pomaga i dobrze się przy tym bawi. I powiem, że często korzystam z jej pomocy 😉 Ostatnio, np pokroiła całą paprykę 🙂 Nawet sprawnie jej to poszło, a i kawałki były takie jak potrzebowałam i w miarę równe 😉

    1. Wow, świetnie 🙂 Nie dość, ze jest pomoc w domu, to jeszcze to naprawdę dobre metody nauki samodzielności, ćwiczenia malej motoryki. Tylko z nożem to pod okiem mamy albo kogoś dorosłego 😉

      1. Oczywiście, pełna kontrola 😉

Napisz co myślisz, jestem ciekawa :)

%d bloggers like this: