Kartonowe DIY, czyli to co każdy rodzic przerabiał ze swoim dzieckiem!

Jestem pewna, że wszyscy w domu posiadamy wiele materiałów i przedmiotów, którym można i warto byłoby dać nowe życie. W szczególności, gdy płynie w Was krew rasowego zbieracza gratów, to nie wątpię, że możliwości macie mnóstwo (pst! ponoć i ja do tych mało szanowanych wybrańców należę!). 

W rzeczach, które można przerobić, jest coś magicznego, ponieważ pobudzają nasze zmysły do kreatywnych działań. I tak się stało z naszym białym pudłem po kloszu od lampy. Borys po prostu do niego wsiadł i to było oczywiste, że odjeżdżamy. Ja natomiast nie byłabym sobą, gdybym tego auta nie spróbowała podrasować :).

Kartonowe DIY czyli co wyczarowaliśmy z kartonu po lampie


Do naszego kartonowego DIY użyliśmy:
spory karton, nożyk do papieru, czarny marker, zszywacz, koło zapasowe od rowerka biegowego, duża śruba oraz nakrętka, czarny kawałek grubej gumy, a także rzepy.

Najpierw usunęliśmy za pomocą nożyka dwa przeciwstawne “skrzydła” do zamykania kartonu, w kolejnym wycięliśmy szybę oraz domalowaliśmy kokpit ze wszelkimi bajerami. Na desce rozdzielczej nie zabrakło miernika prędkości, ale z racji niepełnoletniości użytkownika pojazdu max prędkość to 90km/h, choć i to zdecydowanie za dużo.

Co dalej?

Kierownicę zamocowaliśmy za pomocą dość długiej śruby, która przeszła na wylot przez karton. Od strony zewnętrznej na śrubę nałożyliśmy nakrętkę. Nasze auto zostało wyposażone też w pas bezpieczeństwa. Tak, do tego potrzebna nam była guma Z jednej strony przytwierdziłam ją za pomocą zszywacza. Do jej drugiego końca przykleiłam rzep za pomocą kleju na gorąco.

Moda na tworzenie rzeczy nowych, z tych starych i nieprzydatnych, wciąż trwa. Na szczęście! I ja to uwielbiam, a kartonowe DIY to świetna zabawa. Chciałabym zaszczepić tę miłość w naszym dziecku. Wy też stwórzcie razem z dziećmi choćby takie proste autko. Gwarantuję dużo radości w oczach Waszego malucha, które na pewno Was zadziwi, gdy razem z Wami zacznie planować co jeszcze w tym samochodzie powinno się znaleźć.


Nawet Borys, który ma naturę bardziej konstruktora niż artysty, dał się w kręcić w ozdabianie naszego pojazdu. Waszym dzieciakom również bardzo polecam plastyczne wyżycie się na kawałku kartonu.

P. S. To zabawka też dla innych członków rodziny – nasze koty nie potrafiły się powstrzymać 🙂

Miłego dnia, kochani!

Tagged , , ,

6 thoughts on “Kartonowe DIY, czyli to co każdy rodzic przerabiał ze swoim dzieckiem!

  1. Wow, coś dla naszych łobuzów 🙂

    1. Nie tylko dla łobuzów 😀 Mali i duzi będą mieli wiele frajdy podczas przygotowań, gwarantuję! 🙂

  2. Jesteście po prostu boscy! Wasza kreatywność nie zna granic 😉 Mega inspirujecie do działania 🙂

    1. O to nam chodzi 🙂 Zeby zachęcić do spróbowania i znalezienia chwili na kreatywna zabawę z dzieckiem, bo jest to jak naprawdę dobra inwestycja: w rozwój dziecka, jego wyobraźni, planowania motorycznego oraz samej zręczności, ale przede wszystkim tworzenie wspanialej więzi rodzica z dzieckiem.

  3. super zabawa, prosta, bardzo kreatywna bez konieczności wydatkowania pieniędzy i jaka frajda 😉

    1. Oj frajda duża 🙂 Zwłaszcza jak dziecko pomaga w wymyślaniu kolejnych elementów 🙂

Napisz co myślisz, jestem ciekawa :)

%d bloggers like this: