POdążaj za swoim dzieckiem! Elmo na śniadaniu

elmo, czas z dzieckiem

Każde dziecko jest inne, ma inny temperament, zainteresowania. Niby oczywiste, a jednak wszystkie mamy na pewno choć raz złapały się na tym, że swoją pociechę porównywać zaczęły do rówieśnika. Wiadomo, że wynika to raczej z troski o prawidłowy rozwój dzieciątka, ale jednak potrzebne jest naprawdę indywidualne podejście 🙂 Zobaczcie jak to się stało, że u nas na śniadaniu zjawił się Elmo i co z tego wynikło.

świat elmo, kreatywnie z dzieckiem

​Elmo to postać mi znana z dzieciństwa, więc jak synek przyniósł gazetkę z przedszkola z czerwonym futrzakiem na okładce, to skrycie się uśmiechnęłam, bo to był znak, że nasze pokolenia jeszcze nie dzieli aż taka przepaść, a pewne pluszaki nadal będą wzbudzać tyle emocji w oczach najmłodszych, nie ważne w jakich czasach się wychowują. Odświeżyliśmy sobie wspólnie serial „Świat Elmo” i zakochaliśmy się (Borys od pierwszego wejrzenia, ja starą miłością, która nigdy nie rdzewieje :p) 

​Na śniadanie następnego dnia zarządzono banany (tak jak u Elmo w odcinku o bananach), więc zrobiliśmy razem koktajl i placuszki bananowe. Wszystko zjedzone z uśmiechem do ostatniego kęsa, bo w końcu to tak, jak u Elmo (normalnie, śniadania są raczej problematyczne…). Znaleźliśmy czerwone oczka, które nakłada się na palce i zrobiliśmy mini teatrzyk, jak to Elmo zajada się plackami. No i wtedy… Popłynęłam 🙂 Dlaczego by nie zrobić wszystkich najważniejszych bohaterów Ulicy Sezamkowej i pobawić się wspólnie z Ernie’m, Bertem, Oskarem, Ciasteczkowym Potworem i oczywiście Wielkim Ptakiem?!?

Ulica Sezamkowa na patyku

Potrzebne będą: 

  • słomki do napojów
  • mocny klej
  • kolorowy brystol
  • kredki
  • nożyczki

​Na szczęście wszystkich przyjaciół Elmo łatwo było narysować, ja ich też wycięłam, ale nieco starsze dzieci poradzą sobie z tym świetnie same. Borys przyklejał, malował oczy i pomagał montować buźki na słomki.

świat elmo, zabawy z dzieckiem

Poranek z Elmo uprzyjemnił nam teatrzyk z jego przyjaciółmi, a przy okazji dowiedzieliśmy się kto potrafi lepiej utrzymać słomkę palcami u stóp 😀


Podsumowując, śniadanie było zjedzone, zabawne, pouczające i bardzo integrujące 🙂 Oby więcej takich momentów było w naszym szybkim życiu. Wystarczyło podążyć za swoim dzieckiem, by wspaniale spędzić czas we dwoje. Gdy wykorzystamy umiejętnie zainteresowania dziecka to naprawdę można osiągnąć dużo więcej niż zjedzone z uśmiechem śniadanie. To idealny grunt pod wspólną pracę nad tym, co jeszcze trudne (np. literki, liczenie), a może nudne (jak u nas szlaczki i trzymanie się linii)?

Na wykorzystanie przyjaciół Elmo w ćwiczeniu motoryki małej wpadł mi jeszcze jeden pomysł do głowy, ale to już w następnym odcinku 😉 Dla niecierpliwych powiem tylko tyle, że w słomkę zmieści się ołówek 😀 Tadam!

Pozdrawiam,

Asia

Tagged , ,

4 thoughts on “POdążaj za swoim dzieckiem! Elmo na śniadaniu

  1. Łza mi się u oku zakreciła jak przeczytałam fragment o „szybkim życiu i podąrzaniu za swoim dzieckiem” to jest tak prawdziwe, aż trudno uwierzyć, że czasem nie jesteśmy w stanie tego zauważyć… Piękne pacynki i cudowne śniadanie z Elmo 😍

  2. Świetny pomysł! i do tego taki prosty do wykonania 🙂 Spróbuję zrobić podobne pacynki z Psiego Patrolu – nadal ulubiona bajka 🙂 nie wiem czy uda się połaczyć to z jakimś posiłkiem – masz może jakiś pomysł? Dzięki!

    1. Psi Patrol u nas też rządzi 🙂 A może robione wspólnie w weekend kanapki wyglądające jak buźki Marshalla, Sky czy Rubble’a? Inwencja twórcza dziecka i rodzica niech nie zna granic, zaopatrzcie się w warzywa w kolorach bohaterów: pomidor czy papryka, z której wytniecie kask Marshalla, biały serek to jego sierść… np. gogle pilotki Sky z rzodkiewki, sierść z hummusu/masła orzechowego, oczka z nasion dyni? To tak na szybko, co mi przyszło do głowy 🙂 Ale chyba sama zrobię takie śniadanie u nas z synkiem i może uda mi się przekonać go do niektórych warzyw? 😀

Napisz co myślisz, jestem ciekawa :)

%d bloggers like this: