Terapeutyczna glina

Zabawy z dziećmi mogą być różne, bardziej kreatywne lub mniej, „brudne” lub zupełnie czyste, jak klocki, lalki czy autka. Wszystkie zabawy dziecka z rodzicem są wspaniałe, ponieważ tworzą niesamowitą więź, ale terapeutyczne znaczenie mają właśnie te z grupy „chwila zabawy i dużo sprzątania” 😉 No niestety 🙂 U nas tym razem terapeutyczna glina.


Spośród zabaw kreatywnych i niosących za sobą odrobinę bałaganu do ogarnięcia jest właśnie glina. Jej wyjątkowość polega na naturalności (w końcu pochodzi z ziemi), a także lekko chłodnym, wilgotnym i miękkim odczuciu na dłoniach podczas pracy z nią. W czasach boom’u zaburzeń integracji sensorycznej u małych dzieci, zabawa z tzw. błotkiem okazuje się świetnym pomysłem. Dodatkowym atutem zabaw z gliną jest nauka cierpliwości (w końcu na efekt końcowy trzeba trochę poczekać, zwłaszcza jeśli będziemy wyroby wypalać w piecu ceramicznym), ale i koncentracji podczas samego tworzenia. Ponadto obcowanie z nią pomaga się zrelaksować i rozładować emocje, których dzieci często nie potrafią jeszcze nazwać.

Praca w glinie ma swoje określone zasady, dzieci będąc na warsztatach ceramicznych muszą nauczyć się ich oraz stosować je w odpowiedniej kolejności, co na pewno zaprocentuje podczas nauki dyscypliny. Oraz najważniejsze wg mnie to fakt, że glinę można naprawić 🙂 Na przykład, gdy odpadnie jakiś element lub się zniekształci, istnieje możliwość jego naprawy 🙂 Świadomość dziecka, że może coś zmienić, poprawić dodaje mu pewności siebie, rozwija w nim ciekawość i chęć eksperymentowania, a także pobudza wrodzoną kreatywność dziecka!

O czym warto wiedzieć przed rozpoczęciem przygody z gliną?

  • do pracy z gliną nie są potrzebne żadne specjalistyczne narzędzia
  • dodawanie wody zmienia konsystencję gliny, staje się bardziej płynna, a tym samym ciężka w obróbce, dlatego należy być ostrożnym i nawilżać kawałek, nad którym pracujemy stopniowo
  • zamiana wysuszonego wyrobu z gliny w trwałą ceramikę następuje podczas wypalenia czerepu (czyli wytworu z gliny) w piecu. Nie próbujcie jednak tego z domowym piekarnikiem 🙂 Temperatura w piecu ceramicznym musi mieć około 750 stopni, ale na pewno w każdym regionie Polski znajdują się ceramicy amatorzy lub profesjonaliści, którzy użyczą pieca do utrwalenia dzieł z gliny

Koło garncarskie – od czego zacząć?


Na pewno widzieliście niejeden obraz podczas tworzenia naczyń na kole, gdzie garnki i miseczki wydają się rosnąć w dłoniach profesjonalisty. Otóż praca z kołem garncarskim nie jest TAKA prosta, jak mogłoby się wydawać, więc ja zacznę od słów uznania dla prawdziwych ceramików:)


Po drugie należy przygotować odpowiednio samą glinę. Glina powinna być ubita, dobrze wyrobiona – tak by była jednorodna. Podczas pracy na kole powinna się lekko ślizgać pod palcami, więc dłonie powinny być lekko zwilżone, ale za duża ilość wody spowoduje, że glina będzie zbyt miękka, a wyrób niestabilny.
Zagnieciona kula gliny musi zostać umieszczona w środku koła, tak by podczas obrotów wokół własnej osi siła odśrodkowa nie spowodowała jej przesunięcia. Samo miejsce jej położenia również powinno być przetarte wilgotną gąbką. W centralne miejsce na kole glinę się rzuca 🙂


W końcu można uruchomić mechanizm i wprawić koło w ruch. Dłonie ustawiamy po przeciwnych stronach bryły, po chwili można je zacząć unosić do góry formując wyrób. Gdy uda się stworzyć stożek, można zacząć naciskać na glinę kciukiem, kiedy kopczyk będzie nieco grubszy, do środkowej części wkładamy palce i tworzymy dołek.


Można naszej pracy dodać nieco oryginalności i używając np widelca, który trzymamy stabilnie, dotykać stroną z ząbkami brzegu bryły. Spowoduje to stworzenie żłobień na ściankach.


Przy pierwszym spotkaniu z kołem garncarskim radziłabym podejść na spokojnie i po prostu popróbować, poeksperymentować 🙂 Glinę należy poczuć, a zabawa z dziećmi w doświadczanie jest najlepsza.
Jeśli jesteście ciekawi co jeszcze można zrobić z gliny, dajcie znać 🙂 Ciąg dalszy nastąpi 😉


Zdjęcia wykonane zostały w Gabinecie Osobliwości Pana Mirosława Kozakowskiego, Geostanowisko Ostrowąs koło Połczyna Zdroju.
Jeżeli chcielibyście pooglądać kamienie sprzed wielu milionów lat czy pokazać Waszym pociechom prawdziwe meteoryty, polecam odwiedzić to magiczne miejsce podczas wyjazdu np. nad morze 🙂 Na miejscu z pewnością dowiecie się więcej na temat gliny, usłyszycie wiele ciekawostek o zlodowaceniu na terenie Pomorza Zachodniego. A jeżeli, tak jak mnie, zauroczą Was wyroby ceramiczne z rodzimego surowca, można je tam również nabyć 🙂

Tagged , , , , ,

5 thoughts on “Terapeutyczna glina

  1. Zapisuję się do Ciebie na warsztaty ceramiczne! 🙂 Super 🙂

    1. O super, myślę ze niebawem pojawi się więcej informacji na ten temat, śledź FB 🙂

  2. Byłam i polecam! Zawsze o tym marzyłam i dzięki Asi marzenie się spełniło 🙂 Super przeżycie! Relaksujące aczkolwiek też bardzo trudne 😉

    1. Poli, musimy zorganizować jakieś warsztaty wyjazdowe i połączyć zabawę, kreatywność i przebywanie wśród pól i lasów 🙂 Wiosno, przybywaj 🙂

      1. Pewnie! Tam jest tak pięknie!!!

Napisz co myślisz, jestem ciekawa :)

%d bloggers like this: